Z jakim CELEM idziesz na szkolenie? Trener słuchając odpowiedzi uczestników, nie zawsze potrafi odróżnić odpowiedzi określającej CEL i te, która są tylko ŻYCZENIAMI (chciejstwem?). Dlaczego to jest tak ważne?

Powiem Ci od razu, że jeśli formułujesz ŻYCZENIE masz małe szanse jego realizacji – a więc udział w szkoleniu będzie mało efektywny.

Życzenie nie jest konkretne, nie jest aktywizujące, motywujące, jest po prostu – ŻYCZENIEM, które albo się spełni albo nie. Posłuchaj teraz jak brzmią życzenia: „chciałbym lepiej przemawiać…”, „chciałbym być pewniejszy siebie w kontaktach z przełożonym…”, „chciałabym być lepszym trenerem…” Słyszysz, jak mało w tych wypowiedziach jest pewności siebie, energii, motywacji?

Formułując życzenie – źródłem sprawowania kontroli jest … LOS, a nie TY! Realizacja twojego życzenia zależna jest to od jakiejś siły zewnętrznej, układu gwiazd, przypadku, szczęścia …

Ludzie wytrwali, czyli Ci, którzy realizują swoje cele są gotowi do samodzielności! Ich źródło sprawowania kontroli jest w nich samych. To od nich zależy CO, JAK, I KIEDY będą robić – dlatego podejmują działanie. Nie marzą: „Chciałbym lepiej prowadzić szkolenia…”, tylko stawiają sobie konkretny cel: „Idę na szkolenie, żeby dowiedzieć się, w jaki sposób mam aktywizować uczestników moich szkoleń”.

I jeszcze jedno: ludzie wytrwali to ludzie odważni. Zapytasz mnie: „- Odważni, w czym?”.

Odpowiem: odważni w wychodzeniu ze swojej strefy bezpieczeństwa.

Wytrwałość nie jest prosta, dlatego nie wszyscy realizują podjęte działania. Żeby być wytrwałym trzeba umieć wygrać z POKUSĄ. Czyli czymś, co ma dla ciebie silną wartość przyciągającą i daje Ci duże tymczasowe korzyści. Dla pokusy wydaje ci się warto zrezygnować z wyznaczonego celu.

Żeby zrozumieć, czym jest pokusa poznaj historię PIOTRA.

Piotr jest managerem. Jego stanowisko wymaga od niego częstych wystąpień. Niestety nie lubi prezentacji, , ponieważ bardzo się przy tym stresuje: drży mu głos, w trakcie wypowiedzi gubi wątek, wydaje mu się, że mówi monotonnie, nieciekawie. Doświadczył już kilku nieudanych prezentacji i dlatego unika ich konsekwentnie.

Piotr postanowił cos z tym zrobić zrobić. Tym bardziej, że dostał silną motywację zewnętrzną – szef na rozmowie okresowej „kazał mu iść na szkolenie z prezentacji, żeby poprawić swoje kompetencje w prezentacjach wyników projektów” No i Piotr poszedł. Wybrał szkolenie firmy H5 Training Group.Szkolenie było najlepsze, na jakim był do tej pory!” – powiedział Piotr (to autentyczna wypowiedź Uczestnika po naszym szkoleniu). Cel poszkoleniowy Piotra brzmiał: Przez okres 1 miesiąca poprowadzę 2 prezentacje. To jest bardzo dobrze sformułowany cel: konkretny, stanowiący wartość, mierzalny, osiągalny, określony w czasie.

Jednak dobrze sformułowany cel to za mało. Piotr na swojej drodze wytrwałości spotkał pokusę… Miał już wyznaczony termin pierwszej prezentacji, ale doskonale pamiętał o tym, jak to było kiedy się stresował, projektował w swojej głowie swoje niepowodzenia, im bliżej było terminu prezentacji, tym silniej przypominał sobie swój drżący głos i to poczucie chęci ucieczki ze środka sali. No i wtedy właśnie zjawiło się wybawienie, czyli POKUSA, tu zjawia się w historii Piotra jego kumpel – WOJTEK. Wojtek jest dobrym kolegą Piotra i doskonale wie z jakim stresem musi walczyć jego przyjaciel w czasie prezentacji. Chcąc mu pomóc mówi : „Stary, zrobię to za Ciebie, nie ma sensu tak się denerwować, dla mnie to pestka”. Jak myślisz, co zrobił Piotr?

Pamiętaj, ze pokusa ma dla ciebie w danej chwili duża wartość pociągającą, daje ci duża korzyść. Unikniecie stresu było dla Piotra w tej sytuacji wielką korzyścią. I dlatego zrezygnował. Oddał prezentację koledze.

Piotr nie jest wytrwały. Podjął zadanie, ale go nie ukończył.

Co zrobić, zatem, aby nie skończyć jak on? Podpowiem Ci 2 rozwiązania, cofnijmy nasze opowiadanie do momentu, kiedy Piotr wychodzi ze szkolenia.

Masz określony cel: W CIĄGU MIESIĄCA ZROBIĆ 2 PREZENTACJE.

Po pierwsze  podziel drogę dojścia do celu na małe fragmenty (etapy).

Działania jednoetapowe dają Ci 100 % , a działania wieloetapowe aż 140 % nagrodę.

Każdy etap daje dodatkowo wzmocnienie, gratyfikację. Nasz główny bohater Piotr już wie, że tego w jego strategii wytrwałości zabrakło, więc nie czeka do pierwszej prezentacji, tylko SAM dzieli etap przygotowania na mniejsze odcinki. Realizując kolejne etapy, teraz nagradza się. Np. pierwszym etapem Piotra było przygotowanie prezentacji i zrobienie próby. Nigdy tego wcześniej nie robił, a rzeczywiście Monika na szkoleniu mówiła, że warto. Jego poczucie własnej skuteczności (zrobił próbę bez zająknięcia) było dla niego na najlepszą nagrodą.

To czego zabrakło również w pierwszej wersji planu Piotra, to punktu: POWIEDZ O SWOIM CELU INNYM.

Pomoc dostają ci, którzy potrafią o nią prosić. Wojtek na drugiej próbie prezentacji, którą również Piotr zrobił, udzielił mu wspierający feedback. I dodam, ze nie zaproponował, że sam zrobi ta prezentację ratując swojego kupla z opresji.

Ćwiczenie samokontroli sprawia, ze masz coraz więcej siły i budujesz poczucie własnej skuteczności. Realizując cele, dokonując zmiany, wtedy dopiero szkolenie ma głęboki sens.

TL;DR

Określ cel

Podziel drogę do niego na etapy I nagradzaj się za ich realizację

Powiedz o tym innym i poproś o pomoc.